Ulga na dziecko

Ulga prorodzinna znana również jako ulga na dziecko to jedna z najpopularniejszych preferencji podatkowych w Polsce. W rodzimym systemie podatkowym funkcjonuje ona od 2007 r. Skorzystanie z niej jest uzależnione od spełnienia ściśle określonych przepisami wymogów.

Czemu ma to służyć?

W zamyśle ustawodawcy wdrożenie w życie powyższej ulgi miało na celu odciążyć finansowo osoby wychowujące dzieci, a także zachęcić Polaków do posiadania potomstwa. Od kilku już bowiem lat można zaobserwować niepokojące zjawisko polegające na spadku liczby urodzin. Wpływ na taki stan rzeczy ma wiele czynników, m. in. emigrowanie rodaków z kraju w poszukiwaniu lepszych warunków do życia oraz brak rozwiązań, które realnie przyczyniłyby się do poprawy sytuacji materialnej rodziców w Polsce.

Kontrowersje wokół ulgi

Od samego początku ulga prorodzinna wzbudzała wiele kontrowersji. Pojawiały się głosy, że państwa nie stać na to, aby pozwalać sobie na aż taką hojność wobec podatników. Można przytoczyć tu informację, iż w pierwszych latach obowiązywania ulgi – a zatem w przedziale od 2007 r. do 2010 r. – kwota odliczeń z tego tytułu wyniosła 22 792 866 000 zł. Oznacza to, że łącznie tyle zyskali na niej podatnicy kosztem strat w budżecie.  Opinii, iż ulga jest zbyt kosztowna nie brakuje zresztą i dzisiaj – nie bez powodu zatem zostały wprowadzone zmiany, efektem których jest to, że w zeznaniach podatkowych za 2013 r. ulgę trzeba rozliczać inaczej niż miało to miejsce dotychczas. Podatnicy, zwłaszcza ci zamożni i posiadający jedno dziecko, nie są tymi modyfikacjami zachwyceni, ponieważ stracą na nich najbardziej. Najwięcej zaś zyskają rodziny wielodzietne.

Z drugiej zaś strony pojawiają się głosy, iż na politykę prorodzinną, elementem której jest właśnie ulga na dzieci, spojrzeć trzeba w całkowicie odmienny sposób. Rzeczywistość jest bowiem taka, że wielu podatników nie może w pełni skorzystać z tej preferencji, ponieważ nie spełnia kryterium dochodowego – tak to wygląda w przypadku większości rodzin wielodzietnych w Polsce.